Cóż, ecce blog


siedem minut po pierwszej 29.05.2008
maj 29, 2008, 1:32 am
Zaszufladkowany do: moje spotkania z techniką | Tagi: , ,

Kiedy byłam baaardzo mała i po raz pierwszy sama przyjechałam do takiego duuuużego miasta, bałam się metra. Metro było posuwistym, błyszczącym wężem, który połykał tłumy kolorowych ludzików, połykał je karne i energiczne, z wprawą przemykające przez ciasne tunele między jego kłami a trzonowymi (cały czas ma je przecież rozstwione regularnie – pulsujący czytnikiem ząb trzonowy i poruszający się po łuku kieł, przesuwający ludzika wgłąb podziemnej gardzieli). Brrrr…  


Nie ma jeszcze komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz



Dodaj komentarz
Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>